Strona główna  /  Inwestowanie  /  Złoto a ryzyko walutowe – jak chronić kapitał przed inflacją?

✦ AI

Złoto a ryzyko walutowe – jak chronić kapitał przed inflacją?

Inwestowanie
Sztabka złota na stosie banknotów jako symbol ochrony kapitału przed inflacją i zmiennością rynku finansowego.

Złoto nie jest dla inwestora rozliczającego się w PLN automatycznym zabezpieczeniem przed ryzykiem walutowym. Ponieważ światowa cena kruszcu jest wyrażana głównie w USD, jego zakup oznacza jednoczesną ekspozycję na cenę metalu oraz kurs USD/PLN. Może więc stabilizować portfel dzięki dywersyfikacji, ale nie usuwa ryzyka walutowego.

Dlaczego złoto nie zabezpiecza PLN?

Wynik inwestycji zagranicznej oceniasz w walucie, w której wydasz środki. Dla polskiego inwestora będzie to najczęściej złoty. Jeżeli kupujesz złoto, jego stopa zwrotu w PLN zależy od dwóch zmiennych: zmiany ceny kruszcu w USD oraz zmiany kursu USD/PLN.

W uproszczeniu można to zapisać tak: wartość złota w złotych jest wynikiem ceny złota w dolarach pomnożonej przez kurs USD/PLN. Gdy złoty słabnie wobec dolara, cena złota przeliczona na PLN może rosnąć nawet wtedy, gdy notowania samego metalu pozostają bez większej zmiany. Taki wynik jest jednak w dużej części efektem przewalutowania, a nie wzrostu realnej wartości aktywa.

Odwrotna sytuacja także jest możliwa. Jeżeli złoty umacnia się wobec dolara, korzystny wynik złota w USD może zostać ograniczony po przeliczeniu na PLN. Złoto nie działa więc jak kontrakt, który z definicji kompensuje zmianę kursu krajowej waluty. Przejmuje ryzyko walutowe związane z dolarem.

Najczęstsze błędne założenia dotyczące złota jako tarczy walutowej można ująć tak:

  • Złoto zawsze chroni przed inflacją w PLN – jego wynik zależy także od kursu USD/PLN i może przez długi czas pozostawać poniżej wzrostu cen.
  • Złoto jest bezpieczną przystanią walutową – może zyskiwać w okresach napięć rynkowych, ale nadal pozostaje zmiennym aktywem wycenianym w dolarze.
  • Wzrost ceny złota w PLN oznacza wzrost wartości metalu – część takiej zmiany może wynikać wyłącznie z osłabienia złotego.
  • Zakup złota zastępuje hedging – dywersyfikacja ogranicza zależność portfela od jednego aktywa, lecz nie blokuje kursu walutowego.

Złoto fizyczne i ETF – ta sama waluta, inna konstrukcja

Z punktu widzenia ryzyka walutowego zarówno złoto fizyczne, jak i ETF na złoto pozostają ekspozycją na rynek metalu, którego cena referencyjna jest ustalana przede wszystkim w USD. Różnią się jednak kosztami i sposobem przechowywania.

Złoto fizyczne może wiązać się ze spreadem między ceną zakupu a ceną odkupu, przechowywaniem i ubezpieczeniem. Przy małych sztabkach lub monetach marża względem ceny giełdowej bywa szczególnie odczuwalna. ETF zwykle upraszcza handel i przechowywanie, ale pobiera opłatę za zarządzanie i może mieć koszty transakcyjne. Żaden z tych instrumentów nie staje się przez samą formę automatycznie zabezpieczony wobec PLN.

Co lepiej ogranicza ryzyko walutowe?

Jeśli celem jest ograniczenie wpływu kursu USD/PLN na wynik, trzeba szukać rozwiązania wykorzystującego hedging walutowy albo aktywów denominowanych w PLN. Jednostka typu PLN-hedged korzysta z instrumentów pochodnych, aby zbliżyć wynik inwestycji do stopy zwrotu z aktywa bazowego po wyeliminowaniu większości zmiany kursu walutowego.

Zabezpieczenie nie jest jednak bezpłatne. Na wynik wpływają opłata za zarządzanie, koszty transakcji zabezpieczających oraz punkty swapowe, czyli efekt różnicy stóp procentowych między rynkami. W zależności od warunków rynkowych punkty swapowe mogą działać na korzyść funduszu albo obniżać jego wynik. Dlatego kosztu nie należy traktować jako stałej wartości dla każdego produktu.

Instrument Ekspozycja walutowa Zmienność Rola w portfelu
Złoto fizyczne Tak, przede wszystkim przez USD/PLN Podwyższona, zależna od metalu i waluty Dywersyfikacja i ekspozycja na kruszec
ETF na złoto Zwykle tak, chyba że produkt stosuje hedging Podwyższona, podobna do rynku złota Łatwiejszy dostęp do rynku metalu
ETF akcyjny PLN-hedged Ograniczona przez zabezpieczenie Zależna głównie od akcji Ekspozycja na akcje bez pełnego wpływu kursu walutowego
Obligacje skarbowe PLN Brak bezpośredniej ekspozycji na USD/PLN Zwykle niższa niż w przypadku złota i akcji, choć zależna od rodzaju obligacji Stabilizowanie części portfela w walucie wydatków

W przypadku obligacji waluta ma szczególne znaczenie. Ich oczekiwana stopa zwrotu jest zwykle niższa niż w przypadku akcji, więc silny ruch kursu walutowego może zdominować wynik całej inwestycji. Dla osoby wydającej pieniądze w złotych zagraniczne obligacje bez zabezpieczenia mogą zachowywać się bardziej jak połączenie długu i pozycji walutowej niż jak spokojna część portfela.

Kiedy złoto ma sens?

Złoto może pełnić funkcję dywersyfikatora. Jego cena nie zależy wprost od wyników pojedynczych spółek ani od wypłacanych przez nie dywidend. W określonych warunkach może zachowywać się inaczej niż akcje i obligacje, dzięki czemu ogranicza koncentrację ryzyka w portfelu. Nie oznacza to jednak, że zawsze rośnie podczas spadków na giełdzie albo że w każdym kryzysie zastępuje gotówkę.

Warto rozdzielić dwa cele. Hedging ma ograniczać konkretną zmienność, na przykład kursu USD/PLN. Dywersyfikacja polega na dodaniu aktywa o innych źródłach ryzyka, aby portfel nie zależał od jednego rynku. Złoto jest bliższe drugiej funkcji.

Złoto może zmniejszać zależność portfela od akcji, ale samo w sobie nie blokuje zmiany kursu USD/PLN.

Udział kruszcu powinien wynikać z całej konstrukcji majątku, horyzontu inwestycyjnego i tolerancji na wahania. Często rozważa się niewielką część portfela, na przykład około 5–10%, lecz nie jest to uniwersalna reguła ani gwarancja ograniczenia strat. Im większy udział złota, tym silniej wynik portfela zaczyna zależeć od notowań jednego, niegenerującego bieżącego dochodu aktywa.

Przy wyborze formy trzeba uwzględnić także koszty. Złoto fizyczne wymaga oceny spreadu, przechowywania i płynności. ETF może być wygodniejszy, ale należy sprawdzić opłatę za zarządzanie, sposób odwzorowania ceny oraz to, czy stosuje zabezpieczenie walutowe. Sama waluta notowania jednostki ETF nie przesądza o poziomie ryzyka. Znaczenie ma waluta aktywów oraz zastosowany mechanizm hedgingu.

Jak dobrać rozwiązanie do celu?

Jeżeli najważniejsza jest ochrona wartości portfela przed zmianą USD/PLN, bliżej tego celu są instrumenty PLN-hedged oraz aktywa krajowe, w tym obligacje skarbowe w złotych. Trzeba przy tym zaakceptować koszt zabezpieczenia i sprawdzić, czy jego konstrukcja odpowiada całemu horyzontowi inwestycji.

Jeżeli celem jest zmniejszenie zależności od akcji, dywersyfikacja geopolityczna albo częściowa ochrona przed kryzysem systemowym, złoto może mieć miejsce w portfelu. W takim przypadku nie należy jednak traktować wzrostu ceny złota w PLN jako dowodu, że instrument skutecznie zabezpieczył walutę. Byłby to często efekt połączenia zmiany ceny metalu i kursu dolara.

Dla inwestora regularnie wpłacającego środki dodatkowym czynnikiem jest uśrednianie ceny zakupu. Comiesięczne inwestowanie rozkłada w czasie zarówno cenę aktywa, jak i kurs walutowy, ale nie usuwa ryzyka. Nie daje też podstaw do przewidywania, czy w przyszłości bardziej opłacalny okaże się wariant zabezpieczony, czy niezabezpieczony.

Jeśli potrzebujesz przede wszystkim stabilności w PLN, zacznij od instrumentów krajowych lub rozwiązań z hedgingiem. Jeśli budujesz szeroko zdywersyfikowany portfel i akceptujesz zmienność kursu USD/PLN, niewielka ekspozycja na złoto może pełnić funkcję uzupełniającą. Nie należy mylić tych dwóch decyzji.


Artykuł nie stanowi porady inwestycyjnej lub finansowej.

Redakcja goldcentrum.pl

Redakcja GOLDCENTRUM buduje świadomość finansową wokół rynku metali szlachetnych. Tworzymy merytoryczne poradniki i analizy, dbając o to, by czytelnicy znali nie tylko potencjał zysków, ale i ryzyka związane z lokowaniem kapitału. Publikujemy materiały o charakterze wyłącznie informacyjno-edukacyjnym.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?